Magiczna moc czystka

Czystek jest rośliną posiadającą niezwykłe właściwości lecznicze.

Niezastąpiony napar z pokrzywy

Działanie pokrzywy kiedyś doceniano w medycynie ludowej wielu regionów Europy i Azji. Dziś traktowana jest jako chwast, niechciany gość ogródka. Nie docenia się jej obfitości w mikroelementy, witaminy, kwasy organiczne i związki aminowe.

This is default featured slide 3 title

Go to Blogger edit html and find these sentences.Now replace these sentences with your own descriptions.

This is default featured slide 4 title

Go to Blogger edit html and find these sentences.Now replace these sentences with your own descriptions.

This is default featured slide 5 title

Go to Blogger edit html and find these sentences.Now replace these sentences with your own descriptions.

wtorek, 29 listopada 2016

FLUOR – CICHY ZABÓJCA Z KRANU


Wielu ludzi po raz pierwszy zetknęło się z fluorem w latach 50. Wtedy właśnie zaczęto dodawać go do pasty do zębów, co miało zapobiec nieprzyjemnym wizytom u dentysty. Mało kto jednak wie, że substancja ta była wykorzystywana już wcześniej, jednak w zupełnie innym celu.
Fluor istotnie wzmacnia szkliwo zębów, lecz jest także wysoce trujący i może powodować szereg chorób somatycznych i psychicznych. Opublikowane niedawno badania wykazały, że fluor dodawany do wody może spowodować poważne zaburzenia natury genetycznej.
Od czasów II Wojny światowej nie przeprowadzono jednak dokładnych badań nad szkodliwością fluoru. Wielu specjalistów zdecydowanie protestuje przeciwko dodawaniu go do wody pitnej. Zwracają oni uwagę na fakt, że substancja ta była po raz pierwszy na masową skalę używana przez nazistów.
Podczas II wojny światowej, setki tysięcy niewinnych ludzi trafiły do niemieckich obozów koncentracyjnych. Hitlerowska machina zagłady wymagała znalezienia łatwego sposobu, który umożliwiałby całkowite kontrolowanie zachowania więźniów, żyjących w pełnej świadomości, że są skazani na śmierć.
PRANIE MÓZGU:
Już dawno wiadomo było, że często podawane, nawet bardzo niewielkie dawki fluoru, w poważny sposób wpływają na działanie mózgu i sprawiają, że podtruci nimi ludzie są bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Znając te specyficzne właściwości substancji, zarówno niemieccy jak i rosyjscy komendanci obozów koncentracyjnych dodawali fluor do wody pitnej. Wpływ fluoryzowanej wody na psychikę zrobił naprawdę wielkie wrażenie na oficerach wywiadu niemieckiego i rosyjskiego.
Substancja ta została uznana za idealne narzędzie do sprawowania kontroli nad podbitymi narodami. Wobec rychłego zwycięstwa, którego spodziewali się Niemcy, firmie I. G. Farben z Frankfurtu, znaczącemu producentowi substancji chemicznych, zlecono masową produkcję fluoru dla obozów śmierci oraz do innych, również zbrodniczych celów.
Zaraz po zakończeniu wojny władze amerykańskie wysłały do Niemiec Charlesa Eliota Perkinsa chemika, patologa i fiziologa – żeby zbadał opracowane przez nazistów metody kontroli umysłów z wykorzystaniem fluoru. Śledztwo Perkinsa przyniosło szokujące rezultaty. Według jego raportu „po tym, jak naziści wkroczyli do Polski, sztaby generalne Niemiec i Rosji wymieniły się rozmaitymi pomysłami naukowymi i militarnymi. Bolszewicy uznali system masowej kontroli poprzez dodawanie leków do wody jako idealnie nadający się do realizacji planów skomunizowania świata.
„Prawdziwym celem fluoryzacji wody jest zapanowanie nad ludźmi,
kontrola ich i całkowite ubezwłasnowolnienie.”
– Charles Eliot Perkins, chemik
Zarówno Niemcy, jak i Rosjanie w swoich obozach śmierci ‚wzbogacali’ wodę dużą ilością fluoru, który działał jak środek uspakajający. Pod jego wpływem więźniowie stawali się apatyczni i ulegli. Nie bacząc na te złowrogą spuściznę, obecnie w wielu krajach świata fluor jest dodawany do wody pitnej. Istnieje nawet ulotka reklamowa, której hasło brzmi:
„Nie obawiaj się fluoryzacji wody.
Używaj tylko najczystszego Fluoru firmy ALCOA”
Perkins w swoim raporcie nie wspomniał o bezpośrednim udziale wywiadu alianckiego w projekcie globalnej kontroli ludzkich umysłów. Jeśli jednak bliżej przyjrzeć się działalności I. G. Farben, na jaw wychodzą pewne zastanawiające powiązania niemieckiej firmy z zachodnim kapitałem.
POPARCIE ZACHODU:
Okres rozkwitu I. G. Farben przypada na lata 20. Firma nawiązała wtedy współpracę z takimi amerykańskimi koncernami jak przedsiębiorstwo FORDa, General Electrics i Standard Oil, należące do Rockefelerów. Współpraca ta utrzymywała się w latach 30 i nie przerwał jej nawet wybuch wojny. Co ciekawe, żadna Fabryka należąca do I. G Farben nie została zbombardowana, nie ucierpiała od sabotażu ani nie uległa zniszczeniu w wyniku działań wojennych. Badacz i pisarz Ian E. Stephens twierdzi, że osoby wysoko postawione w rządzie amerykańskim wydały dowódcom eskadr bombowych bezwzględny rozkaz oszczędzenia tych budynków. Jaki mógł być tego powód? Od czasu Wielkiego Amerykańskiego Kryzysu lat 30. Fundacja Rockefellera i rodziny Fordów publicznie popierały politykę zmierzająca do ograniczenia przyrostu naturalnego w USA. Wiadomo też, że wiele bardzo wpływowych osobistości ze środowiska biznesu i Przemysłu Stanów Zjednoczonych przed i po wojnie zainwestowało znaczną ilość pieniędzy w projekty I. G. Farben. Wśród nich była rodzina Mellonów.
W 1913 roku Mellonowie założyli specjalną fundację sponsorującą projekty, które miały przyczynić się do rozwoju nauki i technologi. To właśnie w finansowanym przez nich instytucie badawczym odkryto, że Fluor „w nadzwyczajny sposób przyczynia się do ochrony zębów”.
KORZYŚCI FINANSOWE:
Dziwnym zbiegiem okoliczności rodzina Mellonów założyła również Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA). Fluor jest wysoce toksycznym produktem aluminium (jak również wielu innych procesów przemysłowych), a ALCOA było często – i z powodzeniem oskarżane o zatruwanie bydła, upraw i rzek. Bezpieczne pozbywanie się odpadów okazało się drogie, konieczne więc było wymyślenie innego sposobu wyeliminowania dodatkowych kosętów.
BELGIA ZABRANIA:
– jako pierwszy kraj na świecie – dodatków fluorowych, tabletek fluorowych, kropli i fluorowych gum do żucia, które przez dziesiątki lat promowane były przez dentystów, a teraz mają być wycofane z rynku, ponieważ są trujące i stanowią wielkie zagrożenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Zadecydował o tym Federalny Minister Zdrowia Publicznego – Magda Aevolet. Jak tylko rządowa decyzja ukarze się w rządowym „Staatsblad”, zakaz będzie prawomocny. Belgia stanie się pierwszym krajem na świecie, zakazującym stosowania dodatków fluorowych.
W raporcie z 1999 roku UNICEF zgłaszał, że pewne rządy nie były wystarczająco poinformowane o tym, jak trujący jest fluor – szczególnie dla dzieci, których młody organizm wchłania więcej fluoru niż organizm dorosłego człowieka. Tego samego roku HUMO sporządziło dossier o niebezpieczeństwie, jakie niesie ze sobą fluor (HUMO Nr 17/33059, 20 Kwiecień, 1999). Wywołało to sporą reakcję, szczególnie środowiska dentystycznego, którzy niewątpliwie w dobrej wierze, odrzucili argumenty dotyczące fluoru.
Użyteczność fluoru już wcześniej była kwestionowana na całym świecie. W ciągu ostatnich lat 12 zdobywców Nagrody Nobla w Medycynie i Chemii ostrzegali przed zagrożeniem dla zdrowia, jakie może nieść ze sobą fluor. Przyjmowanie fluoru przez dzieci nie tylko jest skuteczne przeciw próchnicy, jest po prostu niebezpieczne. Odwapnienie kości i zębów spowodowane fluorem, ma nawet nazwę – Fluorosis.
Fluor jest bardzo czynnym składnikiem i przenika głęboko w kości i komórki, gdzie się odkłada. Tak, powierzchnia zębów staje się mocniejsza, ale ząb sam w sobie staje się bardziej kruchy. Z wielu badań wynika, że fluor powoduje problemy ze stawami, deformacje kręgosłupa, osteoporozę i może nawet wywołać raka kości. Również mózg nie może obronić się przed jego skutkami. Fluor ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy, i u dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się, powodować letarg i depresję.
Sodium fluoride, który używany jest w tak zwanych dodatkach żywieniowych, jest 80 razy bardziej trujący niż naturalnie występujący fluorek wapnia (calcium fluoride), które to często mylone są ze sobą przez medycznych profesjonalistów. Również – co jest bardzo ważne – sodium fluoride jest trującym produktem ubocznym produkcji aluminium i przemysłu chemicznego (nawozów sztucznych).
Fluor jest także jednym z głównych składników leków psychotropowych. Wzmacnia ich działanie.
Gdy do popularnego leku uspokajającego Valium dodano fluor, powstał środek o silniejszym działaniu, Rohypnol. Inny, niezwykle silny środek uspokajający z fluorem, Stelazinum, jest używany w domach opieki społecznej i w szpitalach psychia­trycznych na całym świecie.
Międzynarodowy Uniwersytet na Florydzie opublikował raport, w którym stwierdzono, że roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy, by znacznie spowolnić nasze reakcje sensoryczne i umysłowe.
Opublikowane niedawno badania wykazały, że fluor dodawany do wody może spowodować poważne zaburzenia genetyczne, odwapnienie kości, raka. Jest gorszy od ołowiu! A w Polsce, innych krajach byłego bloku komunistycznego oraz m.in. w Wielkiej Brytanii wodę się od lat fluoryzuje. Wiele krajów demokratycznych nie wprowadziło jednak tego zwyczaju. Dlaczego?
Otóż nikt nigdy nie przeprowadził szczegółowych badań nad skutkami długotrwałego zażywania fluoru.
Owszem, mówi się oficjalnie, że fluor jest bezpieczny, o ile nie przekracza się pewnej ustalonej dawki. Ale jeśli ludzie piją dużo wody z kranu (nawet przegotowanej), często myją zęby pastą z fluorem (a niezwykle trudno jest kupić inną), to jak mogą być pewni, że wielokrotnie nie przekraczają takiej dawki? Podobnie jest z aspartamem, słynnym słodzikiem bez kalorii. Jest bezpieczny, gdy spożywamy go w niewielkich ilościach. Tyle tylko, że tak wiele różnych artykułów spożywczych go zawiera: soki, wody gazowane, witaminy, cukierki itp.

poniedziałek, 28 listopada 2016

Farmako – eutanazja. Henryk Pająk

Komentarz: Fragment książki Henryka Pająka pt: Chazarska dzicz panem świata t. III. Przypisy w oryginale. Zachęcamy Szanownych internautów do dzielenia się z przyjaciółmi i rodziną informacjami także pod postacią uniwersalną, czyli na papierze. Zapisy w formie elektronicznej nie będą trwać wiecznie. Książki autora do nabycia w Wydawnictwie RETRO pod numerem tel. 81 50 30 616. Redakcja W-P.

Ten tytuł nie jest lingwistyczną fanaberią, tylko realną rzeczywistością. Współczesne giganty farmakologiczne tworzą globalny przemysł holokaustu na ludzkości, w skutkach rozpisany na kilka pokoleń.
Drugim kierunkiem przemysłu powolnej zgłady znacznej części populacji ludzkiej, jest zbrodnicza produkcja żywności genetycznie modyfikowanej.
W obydwu tych programach wiodącą rolę mają klany globalnych przestępców pod nazwą Rockefellerowie i Rothschildowie. Nelson Rockefeller założył w 1947 roku Międzynarodową Korporację Gospodarki Podstawowych Produktów Spożywczych (Internation Basic Economy Corporation – IBEC), natomiast Rothschildowie są finansowym patronami (i w większości współzałożycielami) ponad czterdziestu gigantów farmako-ludobójczych działających pod pretekstem produkcji leków i szczepionek. Światową ośmiornicą lobbingową jest w tym zakresie AIPAC, organizacja żydowska. Dr Lorraine Day, w wywiadzie dla wydawcy strony internetowej www.iamthewithness.com, zarazem prezentera radiowego Dary Bradforda Smitha, konsekwentnie krytycznego wobec Izraela i syjonizmu – stwierdziła (lipiec 2006) w kontekście AIPAC:
Niedawno podczas uroczystego obiadu dla AIPAC przyszło około 30 proc. członków Izby Reprezentantów oraz 50-60 procent senatorów. Jest to niesłychane, żeby senatorowie czy kongresmeni byli zapraszani na obiady grup lobbingowych. Oczywiście wiedzą, że są przez tę grupę finansowani i jeśli nie zjawią się, to nie zostaną ponownie wybrani. Około 90 proc. pieniędzy przekazywanych w USA demokratom i 40-50 proc. republikanom, którzy stają do wyborów, pochodzi z AIPAC. Dlatego wyborcy nie mają wpływu na senatorów i kongresmenów, którzy wiedzą, kto płaci na ich utrzymanie i pomaga im w wyborach – że są to Żydzi. Dlatego nie przejmują się zwykłymi ludźmi, słuchają tylko Żydów.
Posłużmy się zbiorczymi ustaleniami w dziedzinie bioterroryzmu i masowymi morderstwami na skalę ludobójstwa.
Dokumentem jest oficjalny akt oskarżenia przeciwko rządowi federalnemu USA w tych sprawach, autorstwa adwokata Tima Wawtera1 skierowany do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych (okręg New Jersey1! w Trenton, NJ. To wniosek o „wstępny zakaz” (nakaz sądowy) zabraniający przymusowych szczepień przeciwko grypie. Wniosek został skierowany w 2009 roku na fali przymusu przyjmowania szczepionek przeciwko grypie. Skarżący dowodził, że przyniesie to szkody dla zdrowia szczepionych, zarazem będzie jawnym pogwałceniem Konstytucji. Istnieją bowiem liczne i twarde dowody na to, że szczepionki przygotowane na lata 2009-2010 zawierają ciężkie metale, jak: sproszkowana rtęć (thimerosał mercury), aluminium i inne toksyny, które spowodują oczywiste (injury-infact) szkody, Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, iż wirus grypy dostanie się nieumyślnie do niektórych szczepionek, powodując tym samym jeszcze więcej szkód u osób, które je otrzymają.
Skarżący Tim Wawter domagał się rozpatrzenia pozwu w trybie pilnym, gdyż pozwany Rząd Federalny publicznie oświadczył, że wymusi te szczepienia na amerykańskim społeczeństwie wbrew jego woli. Po drugie, „The Telegraph” z 2 lipca 2008 podał, że podczas testów na bezdomnych dodano do szczepionek za dużo wirusa i 20 z nich zmarło 2.
Jedną z głównych firm produkujących te zabójcze szczepionki jest Baxter Pharmaceutic, zamieszany w „przypadkowe” wypuszczenie żywego wirusa przeciwko ptasiej grypie w pociągu w Szwajcarii. Suchy lód który chłodził pojemnik z ampułkami żywego wirusa „przypadkowo” eksplodował w pociągu pasażerskim w dniu 27 kwietnia 2009 roku. Pisał o tym „Der Spiegel” z 28 kwietnia 2008.
Rząd federalny wymusił masowe szczepienia przeciwko grypie już w 1976 roku, lecz musiał je przerwać, gdyż spowodowały one więcej szkód niż pożytku. Teraz niebezpieczeństwo jest nieporównanie większe, gdyż nowe szczepionki zawierają sproszkowaną rtęć. Skarżący Polak, a oficjalnie amerykański adwokat Tim Wawter pisał:
Przypomina to czasy, kiedy nazistowscy lekarze Hitlera przymusowo aplikowali więźniom zastrzyki zawierające leki „wspomagające”. Przypomnę tylko, że nazistowska ideologia została potępiona właśnie z powodu podobnych okrucieństw. Rząd Federalny dopuszcza się jawnego pogwałcenia Szóstej Poprawki konstytucyjnych praw powoda.
Po fiasku szczepień z 1976 roku, producenci szczepionek, m.in. Baxter żądają teraz całkowitego immunitetu przeciwko takim pozwom. Załącznik B:
„Nietykalność prawna dla producentów świńskiej grypy”, opublikowany na stronie internetowej MSNBC 20 lipca 2008. Ten zakaz daje producentom zielone światło do użycia sproszkowanej rtęci (Thimerosal mercury) w ich nowych szczepionkach przeciwgrypowych. Centrum kontroli chorób (Center for Disease Control) przyznaje, że nowe szczepionki przeciwgrypowe zawierają sproszkowaną rtęć – Thimerosal mercury, znany jako sprawca masowego zapadania na autyzm amerykańskich dzieci w wieku 2-4 lat. Rząd Federalny jednak zignorował oparte na faktach dowody. Zamiast tego słucha żądnych zysku grup producenckich, które chcą wyłudzić miliardy dolarów.
Dalej powód pisał, że popierająca tych krypto-ludobójców Światowa i (dez-)Organizacja Zdrowia popierała rozpętaną histerię ptasiej grypy. Ogłosiła ona tzw. szóstą fazę tej choroby ignorując fakt, że zmarło na nią tylko kilkaset osób na całym „świecie”, podczas gdy zwykła grypa zbiera roczne żniwo rzędu 200-500 tysięcy zmarłych i nikt, na czele z WHO nie bije na alarm.
Rząd Federalny stymulując histerię ptasiej grypy publikuje prymitywne porównanie zagrożenia tą szóstą fazą ptasiej grypy, z trzęsieniem ziemi w skali ośmiu stopni Richtera! Kukiełki z Rządu Federalnego nie chcą rozsądnie zweryfikować tej histerii. Sama firma profitująca na tej fali histerii – Glaxo Smith Kline zarobiła cztery miliardy dolarówDyrektor generalny powiedział „proroczo”, że jego firma już od trzech lat przygotowuje się do pandemii ptasiej grypy i wydała ponad miliard dolarów na rozwój swych zakładów do produkcji szczepionek ptasiej grypy. Może więc spokojnie wydać sto milionów na kampanie reklamowe. Może opłacać prezenterów telewizyjnych, sprzedajnych lekarzy, dziennikarzy, fachowców służby zdrowia, etc.

Przykładem podanym przez skarżącego była dziewczynka w Anglii, która rzekomo zmarła, jak twierdziła WHO, na świńską grypę, ponieważ rodzice zlekceważyli groźbę zakażenia. Dokładne śledztwo ustaliło, że dziewczynka zmarła na skutek zapalenia migdałków, a nie na świńskie oszustwo. Kiedy to ujawniono, WHO ogłosiła, że zaprzestaje monitorowania przypadków ptasiej histerii, co opublikowano na stronie internetowej „New York Timesa” 16 lipca 2009 roku.
Rząd Federalny – kończy swój pozew Tim Wawter – tak naprawdę to nasz czytelnik z Australii – zaniedbał swoje obowiązki alternatywnego zwalczania wirusa świńskie grypy, jak np. elektryczna metoda doktora Royal File, która nie wymaga wbijania igły w ciało, ani też nie zawiera sproszkowanej rtęci.
Szkoła w Seulu. Nauczyciele musieli regularnie sprawdzać temperaturę ciała „zamaskowanych” uczniów.
Polska także miała swoi udział w aferze wściekłej (ptasiej) grypy. Minister zdrowia Ewa Kopacz odmówiła zakupu tych szczepionek, co mogło Polskę kosztować nawet 100 milionów złotych.
W reakcji na to zlekceważenie niebezpieczeństwa ptasiej grypy, ówczesny rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski skierował skargę (donos) do prokuratury, że naraża ona społeczeństwo na „pandemię” ptasiego terroryzmu. Rzecznik zginął w zamachu smoleńskim, toteż nie wypada nam komentować jego służalczej nadgorliwości wobec koncernów.
Dziennikarka amerykańska Jane Burgermeister także złożyła skargę Na kogo, na co? Na Światową Organizację Zdrowia. Oskarżyła ją o zamiar popełnienia masowego mordu. Data skargi: 25 lipca 2009.
Jeżeli tak, to sprawa jest bardzo poważna.
Zdawało się, że z darwinizmu pozostały tylko brednie o pochodzeniu człowieka, rzekomego kuzyna małpy. Otóż nie. Jakby w ramach rodzinnej reinkarnacji pojawił się na tym samym placu boju jego wnuk Charles Galton Darwin. Przedstawił program bardziej niszczycielski niż ten, który zrodził się w mózgu jego dziadka. Wnuk sięgnął do żywności jako broni przeciwko ludzkości. Pisał:
Nauki biologiczne proponują najbardziej ekscytujące możliwości. Sprecyzuję te, które mogą odegrać wielki wpływ na życie ludzkie (…).
Hormony, te wewnętrzne wydzieliny chemiczne w dużym stopniu regulują funkcjonowanie ludzkiego organizmu. Stosowanie sztucznych hormonów wykazało duży wpływ na zachowania zwierząt… mogłyby mieć podobny wpływ na człowieka.
…może być Lekarstwo… które by wyeliminowało popęd płciowy, by w ten sposób przebiegała reprodukcja ludzkości o statusie robotnic w ulu.
Stworzyć efekty tego rodzaju musi mistrz, i to mistrz stojący wysoko i poza przedmiotem procedur wymuszanych na jego poddanych.
Ta wypowiedź ludobójcy nowej generacji pochodzi z przerażającej książki Jackie Patru: „Prześladowania żydowskie narzędziem międzynarodowego syjonistycznego planu dominacji świata” (Tool of the International Zionist. Plan World Domination1).
Steven Jacobson, autor wstępu do tej książki, tak skomentował propozycje Darwina-juniora:
My zawsze byliśmy królikami doświadczalnymi. Plan działa tak, jakby stworzyli go dzisiaj: mali grubi chłopcy mają celuloidowe tworzywo sztuczne, azotan celulozy zmiękczony kaforą [?] -substancję termoplastyczną, łatwopalną, przezroczystą, bezbarwną…2 na brzuchach; wałki dookoła talii i piersi jak młode dziewczyny. Zmniejszenie piersi jest dostępne dla młodych mężczyzn, dla tych w wieku poniżej 40 lat oraz tych, którzy tracą pociąg płciowy. Wiele kobiet albo nie może zajść ciążę, albo nie mogą jej donosić.
Skutkami tej patologii są hormony, owe Darwina-wnuka wewnętrzne wydzieliny chemiczne w dużym stopniu regulujące funkcjonowanie organizmu ludzkiego. Wdzierają się do organizmu w procesie trawienia chemio-żywności i absorbcji osmotycznej sztucznych hormonów, pochodzących z ponad 60 000 źródeł.
Ponownie Steven Jacobson:
Xeonoestrogen (Zenoestrogen) jest syntetycznym estrogenem, sprawcą na całym świecie przypadłości zwanej syndromem nadmiaru estrogenu. Jest on obecny w naszej ŻYWNOŚCI, WODZIE, i POWIETRZU. Jemy go. Oddychamy nim. Pijemy go. Myjemy się nim. Nosimy go. Śpimy na nim i w nim. Smarujemy nim siebie i nasze dzieci. Czyż nie jesteśmy malutkimi i posłusznymi pszczółkami – robotnicami?
Dr K. Jansen alarmuje z Kanady:
Przez ponad 50 lat widzieliśmy dramatyczny wzrost przypadków syndromu nadmiaru estrogenu, z których najbardziej powszechnymi są endometriosis (nadmierny przerost ścianek pochwy), choroba przedmiesiączkowa, włókniaki pochwy, rak piersi, włóknista choroba piersi, guzy macicy -i menorhagioa (ciężkie miesiączki).
Te dolegliwości dotykają około 50 proc. kobiet w wieku ponad 35 lat, mieszkających w uprzemysłowionych krajach.
Niektóre z nich stosują radykalne metody leczenia. Choroby powiązane z nadmiarem estrogenu są skutkiem wysokiego poziomu estrogenu w stosunku do normalnego lub niskiego poziomu progesteronu.
Rośnie ilość zachorowań na nowotwór piersi: choruje jedna na osiem kobiet, a jedna na cztery umrze z tego powodu. Inne choroby związane z nadmiarem estrogenu to słaby popęd płciowy, ryzyko udaru mózgu i chorób serca, osteoporoza, nadwaga, nadczynność tarczycy, niepłodność oraz nowotwory jajników i macicy.
Wiele z chorób kobiecych doprowadza do całkowitej lub częściowej histerektomii (usunięcia macicy), a więc jest bardzo ważne, by zrozumieć wpływ na zwiększenie ilości tych operacji1.
W tym momencie mamy coś dla Czytelniczek z poletka polskiego. W „Gazecie Lekarskiej”, która dociera do większości lekarzy i to bezpłatnie w numerze z marca 2011 czytamy „rewelacyjny” artykuł: „Jak przeciwdziałać starzeniu się mózgu?”. Autor podpisujący się kryptonimem „S.Z.” donosi ze światowych wyżyn amerykańskiej medycyny:
Podczas ostatniego wielkiego zjazdu amerykańskich neurobiologów przedstawiono też dane o korzystnym wpływie ruchu fizycznego, podtrzymywania kontaktów społecznych, a w przypadku kobiet także zażywania estrogenów.
Co do wpływu ruchu, to mogli sobie to odkrycie darować. Wiadomo bowiem, że ruch przedłuża życie, a my dodajmy od siebie, że nie tylko życie przedłuża, ale nawet może je zapoczątkować…
Ale powróćmy do zbawiennej roli estrogenów, odkrytej przez mózgowców amerykańskich. Publikacja o estrogenach stymulujących sprawność mózgu u starych osób kończy się następująco:
Wystarczą trzy miesiące zażywania estrogenów na początku menopauzy, by zauważyć różnicę in plus w ilości szarej substancji w mózgu – poinformował dr Paul Newhous [Nowy Dom?] z Vanderbilt Universitetv w Nashville. W prowadzonych przez niego badaniach wzięły udział 24 ochotniczki w wieku 51-71 lat.
Vanderbilt? To nazwisko natychmiast kojarzy się z klanem finansowo-przemysłowych gigantów, syjonistów, którzy m.in. finansowali „nazizm” hitlerowski. Pan Paul Newhous najwyraźniej ma w mózgu nadmiar estrogenów, za pomocą których robi wodę z mózgu tym 51-71-letnim kobiecym króliczkom doświadczalnym. Albo też sam przechodzi menopauzę męsko-żeńską. W sumie za ile?
Powracamy jednak do doktora Jansena, który na szczęście nie przechodzi menopauzy estrogennej:
Ilość przeprowadzonych histerektomii w Kanadzie jest jedną z najwyższych na świecie, zaraz po USA, i prawie podwójną w porównaniu do większości krajów europejskich; 47 proc. kanadyjskich kobiet w wieku do 60 lat przejdzie histerektomię. A można byłoby ich uniknąć, gdyby stosowano krem z naturalnym progesteronem, a nie sztuczne hormony na receptę.
Dalej, dr Jensen wylicza źródła zenoestrogenu, z dopiskiem: „nie wszystkie”:
Źródła zeno lub obcych nam hormonów (obcych dla funkcjonowania naszego organizmu) mogą pochodzić z wielu źródeł:
Środki pielęgnacji: – mleczka kosmetyczne, mydło, szampony, oleje mineralne [zob.: GMO], perfumy, lakier do włosów, nowe dywany, pewne materiały budowlane, pewne rodzaje mebli i artykułów dekoracyjnych, plastykowe naczynia, odświeżacze pomieszczeń, nawet odzież itp. Mówiąc krótko – wszystko powstałe na bazie produktów petrochemicznych jest naładowane estrogenem.
Produkty zwierzęce hodowane na dużą skalę1, zawierające w swoim składzie pestycydy lub dodane hormony. Odnosi się to do większości mięsa i większości produktów mleczarskich sprzedawanych w większości sklepów spożywczych.
Na dużą skalę uprawiane warzywa – każde z nich zawiera osady pestycydów. Prawie cały nasz łańcuch żywieniowy zawiera zenoestrogeny obce dla twojego ciała.
Większość estrogenów na receptę i syntetyczne progesterony.
Progesterone Acetate, Progestins, Medroxy oraz tabletki antykoncepcyjne.
Na dodatek, jeśli masz nadwagą lub duży stres, organizm wyrównuje to przez przyśpieszoną produkcję estrogenu przez tkankę tłuszczową i adrenalinę (www.hmscrown.com/Estro-gen_Dominance.html).
Kiedy członkowie Wtajemniczonych Gangów publikują coś, co rzekomo dopiero planują, to możemy być pewni, że oni już to realizują. Nigdy nie chwalą się tym co dopiero planują, chyba że jakiś Konrad Wallenrod ich zdradzi. Książkę ludobójcy Darwina – wnuka opublikowano pół wieku temu, a dr Jansen stosuje taki sam spóźniony przedział czasowy od czasu, gdy zaczęto notować wysoką zachorowalność na nadmiar estrogenu. Tak więc on to „demaskuje” po fakcie, kiedy ogary już dawno „poszły w las”, jednak jest on uczciwszy niż tamten palant z Uniwersytetu im. Vanderbiltów, propagujący estrogeny na robienie wody z mózgu kobiet po pięćdziesiątce.
We wstępie do książki J. Petru czytamy retoryczne pytanie:
Czy wierzysz w to, że elita spożywa produkty genetycznie modyfikowane? Angielski książę Karol [z elity Iluminatów jak cała Rodzina Królewska] jest wielkim obrońcą żywności naturalnej. Żadne produkty genetycznie modyfikowane lub napromieniowane dla mistrzów!
Królowa Elżbieta I minęła setkę, a kiedy zmarła, książę Karol westchnął: „A mnie się już zdawało, że Babcia jest nieśmiertelna!”
Jego matka Elżbieta II trzyma się tak dziarsko, że stówkę minie (chyba) jak sprinterka. Jej wnuki także nie jedzą syfów z Macro czy Leclerca i będą panować aż do likwidacji monarchii brytyjskiej w wyniku trzecie-wojny globalnej lub odrębnej decyzji Iluminatów.
Szczepienia przeciwko „masowym” chorobom są już przymusowe. To jedno z uprawnień antyludzkiej elity okupującej USA.
To milowy krok w kierunku redukcji populacji ludzkiej do niezbędna liczby „pszczół-robotnic”.
Autorzy wstępu do książki J. Petru sięgają do „Protokołów Mędrców Syjonu” – Prot. nr 10:
Ale wy sami doskonale wiecie, że po to by stworzyć możliwości wyrażania swoich życzeń przez wszystkie narody [brakowało jeszcze pół wieku do powstania ONZ] jest nie do zrealizowania zamartwianiem się we wszystkich krajach ich relacjami ze wszystkimi rządami po to, by wykończyć ludzkość poprzez wprowadzenie rozłamów, nienawiści, walk, chorób, zazdrości i nawet stosowania tortur, poprzez zagłodzenie, wszczepianie chorób, poprzez nędzę, tak by ludzie przestali widzieć wyjście inne niż ucieczka w naszą całkowitą zależność w finansach i wszystkim innym.
Oni już w drugiej połowie XIX wieku wiedzieli, że ich następcy wprowadzą „wszczepianie chorób”.
Już od lat jest zatruwana woda za pomocą znanej substancji rakotwórczej MTBE (metyl tertiary butyl ether),składnika paliwa uznanego za substancję umożliwiającą jego skuteczniejsze spalanie. Tenże MTBE łatwo rozpuszcza się w wodzie. Najmniejszy wyciek z pojemników paliwowych, nie mówiąc o katastrofach cystern czy statków, powoduje jego oddzielenie się od paliwa i wniknięcie w podziemne złoża wody. Może tam zalegać przez 50 lat. Znalazł się on w wodach każdego państwa. Jego ewidentna szkodliwość jest znana od ponad 30 lat.
Oto przykład możliwości zapobiegawczych władz stanowych w USA i suwerennych (jeszcze) państw, pod warunkiem, że jego namiestnicy nie stchórzą przed ich treserami. To stan Alabama. Jego prawo stanowe zakazuje stosowania MTBE do „uszlachetniania” paliwa. Rząd federalny pozwolił na jego stosowanie w Alabamie, ale władze stanu powiedziały ,NIE!”.
Dziś czysta woda praktycznie nie istnieje. Łudzimy się, że jeszcze płynie z jakiegoś źródełka lub rzeczki, z dala od przemysłu i dróg. Jest ona tylko nieco czyściejsza od innych.
Zanieczyszczenie wody to pretekst ułatwiający dostęp międzynarodowych gangów do jej kontroli. „Scripps Howard News Service” z grudnia 2001 roku pisał:
Gonitwa prywatnego przemysłu w celu zawłaszczenia wody („Joan Łowy”) – woda dla XXI wieku – stanie się tym, czym dla XX wieku była ropa. Powstaną ogromne fortuny poprzez sprawowanie nad nią kontroli. Narody będą toczyć wojny, by zapewnić sobie do niej dostęp.

Prawie w każdym zakątku świata międzynarodowe koncerny rwą się do podpisywania umów, nabywania praw, zawłaszczania zasobów wody i firm ją obsługujących. Obecnie odbywa się światowa gonitwa za wodą. Już teraz, także w Polsce, nieznane dotąd przedsiębiorstwa wykupują od miast infrastruktury wodociągowe, aby nadzorować podaż i popyt wody, a w przyszłości ją „uszlachetniać”1.
Tak docieramy do tematu kontroli klimatu, a w niej do manipulowania suszami i powodziami. Na pierwszym planie staje tu okryty ponurą sławą system HAARP – program emisji gigantycznych „strzałów” elektroenergetycznych na ukierunkowane cele, o czym piszemy w innym miejscu. Największy taki system istnieje na Alasce na powierzchni około 40 ha. To system anten dość niewinnie wyglądających. Istnieje sześć takich „wyrzutni”.
Najnowszym wynalazkiem w programie zniewolenia ludzkości jest handel „czystym” powietrzem pod pretekstem walki z ociepleniem klimatu. To diabelski wynalazek chazarskiej dziczy w wymiarze globalnym. Emisja gazu CO2 to potężna amunicja w walce z „ociepleniem klimatu”, rzekomym horrorem oczekującym ludzkość w najbliższych dziesięcioleciach. W związku z tym uruchomiono bezczelny system handlu czystym powietrzem. Za emisję CO2, pobiera się gigantyczne haracze.
Podamy skrajny przykład stosowania terroru „ocieplenia klimatu”. Oto uzbrojone oddziały wojskowe działające w imieniu brytyjskiej firmy handlującej emisjami dwutlenku węgla, zwane „ochroniarzami przyrody” wspierane przez Bank Światowy, podpalali domy i dopuszczali się morderstw, aby eksmitować Ugandyjczyków z ich wiosek. Banda „ochroniarzy przyrody” zajęła ich ziemię i spaliła domy w celu ochrony przed „globalnym ociepleniem”.
Tak oto „terror globalnego ocieplenia” przechodzi w krajach Trzeciego Świata w fazę terroru fizycznego.
Pacyfikacje zostały zamówiona (zlecone) przez New Forests Company zajmującą się rabowaniem ziemi w Afryce, aby rzekomo sadzić na niej drzewa. Następnie firma ta sprzedaje „kredyty CO2″ międzynarodowym korporacjom. Gang udający firmę ochrony przyrody jest wspierany finansowo i organizacyjnie przez Bank Światowy i HSBC. W radzie dyrektorów firmy zasiada zarządzający dyrektor tegoż HSBC – Sajjad Sabin, a także byli bankierzy Goldman Sachs.

Firma twierdziła po pacyfikacji, na fali protestów, że mieszkańcy spalonej miejscowości Kicucula opuścili wieś w sposób „pokojowy” i „dobrowolnie”, zapewne tak samo dobrowolnie, jak opuszczali swoje palone-domostwa mieszkańcy setek polskich wsi podczas okupacji niemieckiej. Mieszkańcy wiosek spacyfikowanych przez miłośników przyrody opowiadali, jak „siły bezpieczeństwa” podpalały domy, spaliły w płonącym domu ośmioletnie dziecko, grożąc każdemu, kto stawiał opór podczas bestialskiego bicia bezbronnych.
Byliśmy w kościele – wspominał Jean Marie Tushabe na ruinach swego domu, ojciec dwojga dzieci. – Słyszałem strzały… Przyjechały samochody z uzbrojonymi ludźmi i policją. Kierowali się prosto do domów. Zabrali nasze materace, poduszki, łóżka, talerze i kubki. Wtedy zobaczyłem, że mają pudełka zapałek w swoich kieszeniach1.
W obronie „ociepleniowych” kryminalistów wystąpił „New Yon Times”:
Ale w tym przypadku rząd i firma stwierdziły, że osadnicy mieszkali nielegalnie i eksmitowano ich dla dobra sprawy, tj. ochrony środowiska i pomocy w walce z globalnym ociepleniem.
Dodajmy od siebie, iż oni walczą z globalnym ociepleniem jeszcze innymi sposobami: eutanazją bezpośrednią i eutanazją rozpisaną na dwa pokolenia za pomocą szczepień, manipulacji genami, żywności, etc.
Niezależne raporty opisywały, jak ta brytyjska firma współpracowała z rządem Ugandy w brutalnym usuwaniu 20 000 mieszkańców z ich domów i wiosek, stosując przemoc i pacyfikacyjny terror w rabunku cennych gruntów rolnych, które zostaną wykorzystane do wielomiliardowej piramidy finansowej pod kryptonimem wojny z CO2.
Nie mam już własnej ziemi. Nie jest możliwe wykarmienie moich dzieci – one tak wiele wycierpiały. W niektóre dni wszystko co jedzą to kaszka z mąki kukurydzianej [modyfikowanej w ramach GMO], Przez kilka dni nic nie jedliśmy – zwierzał się rolnik Francia Longoli, któremu ziemię uprawną zagrabiła banda New Forests.
Tymczasem w Brazylii dzieje się coś dokładnie przeciwnego. „Indianie”, czyli rdzenni mieszkańcy tego kraju z plemienia Guarani zamieszkujący Brazylię południową, wezwali koncern Shell do opuszczenia terytorium ich rezerwatu-getta. Jak mówili przedstawiciele „Indian” Guarani, ten paliwowy gang, budując fabryki etanolu powoduje wzrost chorób wśród miejscowej ludności oraz katastrofalnie niszczy ekosystem. Tamtejsi przywódcy „Indian” dobrze już znają w praktyce treść słowa „ekosystem”.
W ich obronę włączyła się grupa działaczy Survival International, śledzących m.in. przypadki naruszania praw człowieka przez międzynarodowe gangi zwane „korporacjami”. Stwierdzają, iż „Indianie” Guarani obecnie żyją w przepełnionych rezerwatach w skandalicznych warunkach. Wielu z nich ginie w walkach z doskonale uzbrojonymi najemnikami globalnego gangu paliwowego o nazwie Shell. Ich zawodowi mordercy dokonują rajdów na tereny „Indian” i dokonują rzezi opornych1.
http://grist.org/article/ranchers-with-ties-to-the-biofuel-industry-attack-brazilian-tribe-members/
Tak oto wyimaginowane ocieplanie klimatu jest wykorzystywane do neokolonizacji Trzeciego Świata. Pilotują ten program banksterzy z Goldman Sachs i ONZ oraz Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Terror paniki o rzekomym ociepleniu klimatu jest wpisany w permanentną psychozę strachu rozpoczętą już w epoce Zimnej Wojny. Po dziesięcioleciach wyprodukowano terror terroryzmu, burząc wieże nowojorskie, masakrując pod pretekstem „wojny z terroryzmem” Afganistan i Irak, potem siejąc psychozę strachu na tle epidemii ptasiej grypy, świńskiej grypy, zarazków ebola i innych. Zbrodniczy interes się kręci.
Prowadzi to do aktów ludobójstwa w krajach takich, jak np. Haiti. Podwojenie cen żywności zwiększa tam głód, ubóstwo i śmierć.
National Geographic stwierdzał w swoim raporcie:
Wraz z rosnącymi cenami żywności, najbiedniejsi obywatele Haiti nie mogą pozwolić sobie nawet na talerz ryżu, przez co muszą podjąć desperackie kroki, aby zapełnić swoje żołądki, spożywając „błoto”. Sytuacja ta jest częściowo spowodowana wzrostem globalnego popytu na paliwa. Ale dlaczego światowe media czy organizacje o tej sytuacji w ogóle nie wspominają?
Nadrzędnym celem jest jednak depopulacja ludzkości, a w nim mantra o cofaniu rozwoju (ang. degrowth) przyjęta przez krzyżowców „ocieplenia klimatu”, egzekwowana i finansowana przez Bank Światów1*’ i MFW, aby rzekomo redukować dwutlenek węgla – życiodajny gaz. którym rośliny oddychają, a ludzie wydychają.
I właśnie dlatego biedne kraje odrzuciły słynny protokół z Kopenhago o ograniczeniu „ocieplenia”. Odmawiają jego podpisania takie gigant* emisji CO2, jak USA i Chiny.
Administracja kukły banksterów – prezydenta B. Obamy, wspierana przez „noblistę” A. Gore’a , forsuje politykę utrzymywania krajów „rozwijających się” w stanie permanentnego zacofania, blokowania ich planów budowy elektrowni węglowych. To gwarantuje, że że miliony umrą z głodu, braku dostępu do szpitali i usług medycznych, z wyjątkiem oczywiście masowych szczepień przeciwko muchom, komarom, ospie, grypom.
ONZ ogłosiła niedawno (2012), że przygotowuje się do powołania -uwaga: zielonej armii „klimatycznych sił pokojowych”. Jeszcze jednego gangu, oczywiście o zasięgu „światowym”.
Henryk Pająk
źródło:wolna-polska.pl


Czosnek kiszony - sprawdź jak łatwo zrobić ten cudowny eliksir zdrowia !


Kiszony czosnek ma delikatny, łagodny smak, jest wyśmienitym dodatkiem do kanapek, sałatek i serów. Czosnek oraz woda, w której kisił się czosnek to doskonałe źródło naturalnego antybiotyku i jednocześnie bakterii probiotycznych – to naturalne „stymulatory” odporności. Zawarte w kiszonkach bakterie fermentacji mlekowej pełnią rolę naturalnej substancji konserwującej, jednoczenie korzystnie wpływając na zdrowie!

Czosnek ( Allium sativum L.) był używany od najdawniejszych czasów w medycynie ludowej do leczenia chorób zakaźnych. Często był stosowany w leczeniu chorób płuc, górnych dróg oddechowych, zakażeniach przewodu pokarmowego i skóryDziałanie przeciw pasożytnicześwieżego czosnku było znane już w Starożytności.
Główną substancją czynną czosnku jest allicyna, która charakteryzuje się działaniem antybiotycznym. Przeprowadzone badania wskazują na dużą aktywność przeciwdrobnoustrojową czosnku, hamuje rozwój bakterii i grzybów. Posiada właściwości antyoksydacyjne, działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo, antymiażdżycowo, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowo. Wspomaga układ odpornościowy i oddechowy, wzmacnia naturalne mechanizmy obronne organizmu oraz podwyższa ogólną sprawność, zarówno fizyczną jak i psychiczną. Wywiera pozytywny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, rozszerza naczynia krwionośne i obniża ciśnienie krwi.  Ma również pozytywny wpływ na metabolizm węglowodanów, zwiększa wrażliwość komórek na insulinę,Główną zaletą czosnku jest jego wpływ na utrzymanie równowagi mikrobiologicznej jelit. Czosnek dzięki swoim właściwościom odbudowujezniszczoną florę bakteryjną w jelitach po przebytych kuracjach antybiotykowych. Bakterie probiotyczne pełnią jeszcze wiele innych istotnych funkcji. Nie tylko skutecznie eliminują bakterie chorobotwórcze, zabezpieczając nas przed infekcjami, ale wspomagają trawienie, wytwarzają niezbędne witaminy i przede wszystkim stymulują odporność, to dlatego właśnie większość naszej odporności pochodzi z jelit. Jelito grube, będące największym siedliskiem bakterii w naszym ciele, jest zatem swoistym „generatorem” naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. Styl życia, jaki prowadzimy, nadużywanie leków, zła dieta i stres, niezwykle niekorzystnie wpływają na mikroflorę. Zaburzenie równowagi mikrobiologicznej jelit odbija się niekorzystnie na stanie całego organizmu. Terapia probiotyczna jest wówczas niezastąpiona i wysoce skuteczna w przywracaniu równowagi w przewodzie pokarmowym. Bakterie probiotyczne stymulują również wydzielanie śluzu, będącego naturalnym „uszczelniaczem” jelita oraz wytwarzają substancje o charakterze cytoprotekcyjnym, dzięki temu na powierzchni jelit tworzy się ochronna warstwa (więcej na temat probiotyku przeczytaj tutaj)

Czosnek kiszony - przepis

Składniki:

10 główek czosnku polskiego
korzeń chrzanu
kilka ziarenek ziela angielskiego
łyżeczka pieprzu ziarnistego
3 liście laurowe
suszone kwiaty i łodygi kopru
łyżeczka gorczycy
1 łyżka soli kamiennej niejodowanej
1 litr wody
małe słoiczki z nakrętkami

Wykonanie:

Czosnek podzielić na ząbki, obrać. Chrzan obrać, pokroić na kawałki. Słoiki umyć i wyparzyć wrzątkiem.
Na dno każdego słoika ułożyć 2 kawałki korzenia chrzanu, 5-6 ziarenek pieprzu, ziele angielskie, ½ liścia laurowego, i ¼ łyżeczki gorczycy. Ząbki czosnku ułożyć w słoiku, na wierzch dodać kilka kawałków kopru i zalać gorącą solanką przygotowaną w proporcji podanej poniżej.

Solanka:

Na 1 litr wrzącej wody dodać 1 łyżkę soli z lekką górką (koniczynie kamienna niejodowana ) . Całość gotować kilka chwil, odstawić. 
Wypełnić słoiki mocno ciepłą solanką i szczelnie zakręcić. Tak przygotowane przetwory należy pozostawić w zacienionym miejscu w temperaturze pokojowej do kiszenia/fermentacji przez 2 -3 tygodnie. 

Po tym czasie, gdy ustanie proces fermentacji/kiszenia, a woda w słoiku będzie już klarowna,  należy jeszcze raz dobrze dokręcić słoiki.
Po ustaniu fermentacji można kiszonkę pasteryzować, ale wówczas wysoka temperatura pozbawi zawartość słoika wielu cennych składników.
Czosnek kiszony przechowujemy w chłodnym i suchym miejscu.

Czy lubicie kiszony czosnek ?

źródło: www.wikirose.pl